Nietypowy list do Świętego Mikołaja

środa, grudnia 14, 2016

Napisałam list do Świętego Mikołaja. W tym roku mój list jest nietypowy. Poprosiłam Mikołaja o coś zupełnie innego niż dotychczas otrzymywałam pod choinką. Na mojej liście nie znalazły się perfumy, biżuteria, ani nawet świąteczne piżamy, które pewnie i taka sama sobie kupię. Poprosiłam o coś, co ostatnimi czasy sprawia mi najwięcej radości, a przy okazji zapełnia przestrzeń w naszym nowym domu...

O co poprosiłam Świętego Mikołaja?

W tym roku mój list był nieco inny niż wszystkie, które dotychczas Święty dostawał. Co roku w liście umieszczałam prezenty, które nie tylko będą cieszyć moje oko, ale również będą praktyczne i posłużą na lata. Spisywałam kilka pozycji na kartce i podsyłałam swojego mężowi. Wiesz, tak na wypadek, gdyby nie było mnie w domu, a mąż mógł bez problemu przekazać mój list Mikołajowi. Wolałam się zabezpieczyć, niż później żałować, że mój świąteczny list nie został odebrany... ;)

Odkąd rzuciliśmy się w wir budowy naszego domu, wszystko kręci się wyłącznie wokół naszego nowego miejsca, w którym będziemy świętować urodziny naszych dzieci, przygotowywać rodzinne uroczystości i pić winno w sobotnie wieczory. Wiadomo, że mężczyźni podchodzą do tematu budowy troszeczkę inaczej i bardziej praktycznie. U nas role zostały od samego początku podzielone. Marek odpowiedzialny jest za praktyczne i funkcjonalne rozwiązania, ja natomiast przejęłam obowiązki dekoratora wnętrz. Może dekorator wnętrz to za duże pojęcie, jak na moje umiejętności, jednak to moje ulubione zajęcie odkąd zaczęliśmy planować nasz wspólny kąt. Kiedyś wspominałam Ci już, że w wolnym czasie przeglądam inspirację na wnętrza w sieci, a co dwa tygodnie biegam do najbliższego sklepu z prasówką, żeby kupić wnętrzarskie czasopismo, w celu podpatrywania nowych możliwości, ciekawych rozwiązań i gustownych dodatków. Wyobraź sobie, że na pamięć znam cały asortyment z kategorii ,,dodatki'' w moich ulubionych sieciówkach, takich jak Jysk, Ikea i na bieżąco śledzę wszystkie nowości w H&M home.

Przejdę jednak do najważniejszego i zdradzę Ci w końcu, o co poprosiłam Świętego Mikołaja. Swoją listę prezentów robiłam na bieżąco. Rozumiesz? Nie wypadek, gdybym dostała chwilowej amnezji i zapomniała, o czym marzyłam :) Po drugie zawsze łatwej spisać wszystkie pozycję na czystą kartkę niż głowić się i nie daj Bóg pominąć jedno z pozycji. Jako że Święty Mikołaj zwraca szczególną uwagę na nadesłane listy  (tak, przynajmniej mi się wydaję :)) ), wydrukowałam już gotowy wzór  i w kilka minut napisałam swój świąteczny list. Pisząc swój list kolejny raz, poczułam się jak mała dziewczynka, ale skoro co roku zapisuję wszystkie świąteczne prezenty dla naszych bliskich, w tym również dopisuję swój wymarzony, to uczucie dzieciństwa było mi już doskonale znane. Jedyna różnica tkwiła, w tym, że swój list nie zaczęłam od popularnych słów: ,,Drogi Święty Mikołaju'', tylko od razu prosto z mostu, jak przystało na dużą dziewczynkę :) Pewnie trochę Święty się zdziwi, gdy przeczyta moje oczekiwania, ale pocieszam się faktem, że ludzie różne rzeczy potrafią wymyślać, więc powinien być wyrozumiały. A może tylko mnie wydaję się, że moja lista jest nieco inna?


Wyobraź sobie, że w tym roku jak na kobietę, która jest w trakcie urządzania własnego, wymarzonego domu, w którym planuję się zestarzeć i uprawiać marchewkę w ogródku przystało, poprosiłam o wszelkiego rodzaju przedmioty, które na gwałt potrzebne mi są do udekorowania domu. Spokojnie! Nie są to żadne drogie meble i wyszukane skarby, a jedynie kilka/ kilkanaście dodatków, które obecnie są i będą dla mnie największą radością. Jestem już uzależniona, od kupowania małych pierdołek, które za kilka miesięcy będę mogła porozstawiać we własnym gabinecie, powiesić na ścianie kilka ciekawych plakatów w sypialni, czy nakryć się ciepłym kocem w zimowy wieczór. Myślisz, że zwariowałam, prosząc Mikołaja o takie pierdołki, które de facto powinnam kupować z własnej kieszeni? A może myślisz, że to jednak dobry pomysł na prezent, który co najważniejsze w tym momencie ucieszy mnie najbardziej? :) Gdzieś głęboko, myślę sobie jednak, że ten Mikołaj to dobry chłopina i potraktuję moje małe ,,zboczenie'' z lekkim dystansem. W końcu marzyć można o wszystkim! 

Kilka drobiazgów, które kupiłam do naszego domu

Będąc w temacie tego mojego małego zboczenia i totalnego uzależnienia do dodatków, pozwolę pokazać Ci kilka moich drobiazgów, które lada dzień będą cieszyć oko w naszym domu. Zdradzę Ci również, że jak przystało na zodiakalnego raka, który charakteryzuje się ciekawością i spostrzegawczością, list został już odebrany i w piwnicy pod stertą kartonów stoi wysoka, biała doniczka, która zajmowała pozycję na świątecznym liście. I napisz mi teraz, jak tu nie wierzyć w Magię Świąt i Świętego Mikołaja? :))

Kremowe zasłony ,,Savina'' 140/245 cm- Zasłony bonprix
Kuchenne akcesoria- Garneczki.pl
Ściereczki kuchenne- Jysk
Poduszki- Jysk
Szare świecę- Jysk
Czarny kwietnik- Jysk
Sztuczne rośliny- Jysk
Szare ręczniki dla gości ,,New Uni''- Ręczniki bonprix
Mata łazienkowa ,,Neele''- Bonprix
Szare akcesoria do łazienki- Pepco

A ty o czym napisałaś/eś już swój list do Świętego Mikołaja? O czym marzysz? :)












Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.