Magia Świąt

wtorek, grudnia 20, 2016

Jeszcze w mieszkaniu nie pachnie cynamonem, a pieczone jabłka będziemy piec w wigilijny poranek. Za oknem nie ma śladu po białym puchu, który stwarza świąteczny klimat. Na lodówce powieszona kartka z najważniejszymi produktami, które trzeba kupić na Święta. Jeszcze tylu rzeczy brakuje, tyle jeszcze do zrobienia, a ja czuję magię świąt...


Czuć magię świąt w zakątkach naszego małego mieszkania. Czuć zapach świerku, który położyłam na parapecie, ozdabiając go małymi, czerwonymi bombeczkami i czerwonymi kokardkami. Pod dłonią czuję delikatne gilgotanie świerku, który przyniosłam kilka dni temu do domu. Jest przytulnie i świątecznie. Brakuje mi tylko zapachu cynamonu i wanilii...

Siadam na swój wygodny, fotel w morskim kolorze, w dłoni trzymam kubek ulubionej herbaty z sokiem malinowym i plasterkiem cytryny. Do herbaty dorzucam ulubiony sernik, który również kojarzy mi się z świąteczną aurą. Na swoje stopy wkładam ciepłe skarpety także z motywem świątecznym, a gdy dzieci zasypiają, zapalam małą lampkę i kończę książkę, którą zaczęłam czytać kilka dni temu. Na szafce, obok fotela na którym odpoczywam z książką w dłoni, postawiłam czerwoną gwiazdę betlejemską. Czuję jej specyficzny zapach. Czuję magię świąt! Ciepła herbata, dobra książką, świąteczne skarpety, a z boku kilka świątecznych akcentów- jest pięknie! 


Wchodzę do domu z mroźnego spaceru z dziećmi, od progu czuję zapach pomarańczy i zapach lasu, zapach szyszek, które uzbierałam do wiklinianego koszyka w lesie. Ususzone pomarańcze cudownie komponują się w świerku, który powiesiłam w samym korytarzu na jutowym sznurze. Od samego progu czuć las i zapach pomarańczy. Jest przytulnie, domowo. Na podłogę spadają igły świerku, które kują w dłonie. W tej zieleni jest ukryty zapach Świąt. Magicznych Świąt.

Przygotowuję kolację dla mojej rodziny, przesuwając dłonią na stole dekorację, która za każdym razem jak na nią spojrzę, wywołuję uśmiech na mojej twarzy. Robiona z pomocą mojej cudownej 4 letniej córki, która delikatnie starała się włożyć do środka szklanego naczynia, gałązki kłującego świerku. Prosta dekoracja, która jest idealnym dopełnieniem do pozostałych świątecznych akcentów w naszym mieszkaniu. Podczas kolacji, 1,5 roczny Aleksander otwiera naczynie i wyjmuję plasterek ususzonej pomarańczy i kładzie na swoim plastikowym talerzyku. Po chwili łapię za świeczkę w kształcie gwiazdki, którą kupiłam na Jarmarku Bożonarodzeniowym rok temu. Odstawiamy na bok świąteczną dekorację, jemy kolację i pijemy ciepłe kakao. W każdym zakątku naszego małego mieszkania czujemy nadchodzące Święta. Niby tak proste rzeczy, a jednak cieszą nas bardzo. Cieszy nas myśl o wspólnie spędzonych chwilach, wigilijnej kolacji w gronie najbliższych i porannej mszy w kościele. Czekamy z utęsknieniem na chwilę spokoju, szczerego uśmiechu dzieci na widok prezentów od Świętego Mikołaja i zapachu czerwonego barszczu. Czujemy magię świąt, chociaż przed nami jeszcze pieczenie pierników i przyrządzanie ulubionych śledzików na sobotnią wieczerzę. 


Wesołych Świąt kochani! 






Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.