Z pamiętnika budowy

poniedziałek, listopada 21, 2016

Przychodzi wieczór, piję gorące kakao i przyglądam się, jak smacznie śpią moje dzieci. Kończymy kolejny pracowity dzień i odpoczywamy. Planujemy jutrzejszy dzień, tak aby pogodzić ze sobą pracę, obowiązki domowe i prace na budowie. Razem tworzymy i zapełniamy kartki w pamiętniku z naszej budowy.

Jesień na budowie

Jesień spłatała nam dużego psikusa, ciągłe opady deszczu spowodowały, że po pracach przy przyłączeniu wody mamy niezłe bagno na działce! Niby droga była już poprawiana, jednak pomimo to, działka wygląda okropnie i dopóki trochę nie przymrozi, taki stan się utrzyma. Ciężko jest wjechać samochodem i przedostać się do domu. W domu stoją kalosze, żeby chociaż odrobinę uniknąć błota. Sam deszcz niestety utrudnił nam pracę nad elewacją i dopiero za klika dni będzie skończona i przygotowana do malowania. Malowanie budynku zostawiamy już na wiosnę.
O godzinie 16 robi się już bardzo ciemno, stąd nie wszystko co, chcielibyśmy zrobić na zewnątrz jest możliwe. Poza tym ponure, bezsłoneczne dni sprawiają, że brakuje nam energii, która towarzyszyła nam latem i chęci do maksymalnego działania. Niestety na pogodę nie mamy wpływu, więc trzeba czekać, aż spadnie trochę śniegu i będzie o wiele przyjemniej :)

Wykonane prace

Nasz dom jest już piękny! Pokryty grafitową dachówką z białymi oknami, które zdobią szprosy, drzwiami zewnętrznymi w kolorze antracyt. Prace przy elewacji dobiegają końca, zostało jedynie nałożyć grunt oraz zdecydować się na kolor struktury.
W środku wszystkie ściany zostały już pomalowane, jednak po montażu podłóg i płytek nałożymy jeszcze jedną warstwę farby. Już teraz widać piękny, śmietankowy kolor w salonie. Zamontowaliśmy w łazience gniazda i włączniki elektryczne. Jeśli jesteś w trackie rozplanowania osprzętu elektrycznego w swoim domu/ mieszkaniu, pozwolę sobie przypomnieć tekst: ,,Jak funkcjonalnie zaplanowaliśmy osprzęt w naszym domu''
Łazienka na parterze już zrobiona. Zamontowaliśmy w tygodniu cały sprzęt i powiesiliśmy szafę z umywalką. Musimy jeszcze poszukać odpowiedniego lustra i łazienka gotowa! Łazienkę możesz zobaczyć w tym poście, KLIK.
Na montaż schodów jesteśmy umówieni za 3 tygodnie, więc do tego czasu zostaną położone panele w salonie oraz w pokojach na piętrze. Na schody wybraliśmy odcień drewna, zbliżony do koloru paneli w salonie. Nie chciałam kontrastu, stąd kolor schodów będzie spójny z podłogą w salonie.

Na piętrze pomalowane ściany i położona glazura w łazience na jednej ścianie. Nasza łazienka na piętrze mierzy, aż 9 metrów kwadratowych, więc mamy niezłe pole do popisu, aby nie zachwycała jedynie swoją funkcjonalnością i przestrzenią, ale również była gustowna. Łazienkę pokaże wam w osobnym wpisie, gdyż będzie ona naprawdę wyjątkowa. Zamontowaliśmy także wannę. Wanna jest ogromna taka, jaką zawsze chciałam. Spokojnie pomieści moją dwójkę maluchów, która uwielbia wieczorne zabawy w wodzie :)
Poza tym wszystko posprzątane, poukładane, aby nie zajmowało dużo miejsca i było w jednym pomieszczeniu. Garderobę obecnie wykorzystuję na przechowywanie wszystkiego, co dotychczas kupiłam. Głównie są to dekorację, na które nie mam miejsca w obecnym mieszkaniu. Łatwiej będzie mi się z wszystkim odnaleźć, gdy wszystko będzie miało swoje miejsce. Nie będę musiała biegać przy przeprowadzce i szukać kupionego świecznika po całym domu. Jak już widzisz dużo już zrobione, a jednak tyle jeszcze do zrobienia...

Tyle jeszcze do zrobienia

Gdy tak sobie wyliczam co już zrobione, jestem dumna, że udało nam się od lipca zrobić tyle rzeczy i wtedy też dochodzę do wyliczania, co jeszcze musimy zrobić. Niestety na wiele sytuacji nie mamy wpływu, stąd kilka prac niestety musiała zostać przełożona, zrobiona później.
W ostatni tydzień listopada zaczynamy montaż paneli w salonie. Panele już kupione i wyglądają obłędnie. Wybraliśmy odcień dąb polarny, który jest mieszanką bieli z szarością. Zaraz po położeniu pokaże efekt i napiszę kilka ciekawostek na temat produktu i samej firmy, która jest dystrybutorem paneli Alsafloor. W drugiej kolejności bierzemy za kładzenie płytek w kuchni oraz w górnej łazience. Jeszcze przed położeniem paneli na piętrze chcemy położyć kamień dekoracyjny w salonie oraz zamontować nasz bio-kominek :)
Możesz podpatrzeć jakie produkty wybrałam i jak będzie wyglądał nasz salon w tym poście KLIK.


Meble kuchenne już zamówione i teraz czekamy na ostateczne potwierdzenie terminu realizacji. Może uda się jeszcze wyskoczyć przed Świętami kupić sofę do salonu i sprzęt AGD. Już teraz mamy świadomość, że przeprowadzka nastąpi dopiero w styczniu. Wcześniej nie damy rady wykonać prac, które muszą być zrobione, aby swobodnie funkcjonować. Poza tym pośpiech nie jest najlepszym doradcą w takich sytuacjach, stąd podjęliśmy decyzję, że tegoroczne Święta spędzamy na starych śmieciach :) I wiesz, co? Wcale nie jest mi przykro, a nawet się cieszę. Cieszę się, bo na spokojnie będę mogła cieszyć się świąteczną aurą, którą kocham od najmłodszych lat. Od początku zakładaliśmy, że chcemy przywitać Świętego Mikołaja w naszym nowym domu, jednak doszliśmy do wniosku, że lepiej trochę zwolnić, odpuścić. Nie jesteśmy w stanie w ciągu miesiąca zrobić tyle rzeczy i przede wszystkim cieszyć się z nadchodzących Świąt. Myślę, że nasza decyzja jest słuszna, a ja jestem spokojniejsza, gdyż nie będę musiała biegać ze szmatką i myć tyle okien przed samą Wigilią :)
Na zewnątrz trzeba zrobić jeszcze schody i taras z tyłu. Z tarasem poczekamy do wiosny, jednak schody muszą być. Chociaż patrząc na te zdjęcia, dochodzę do wniosku, że tak naprawdę nic nie musi być na już. Najważniejsze, że są chęci, radość i zdrowie do pracy, a wszystko się z czasem zrobi...



Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.