Trzecie urodziny bloga- SŁODKA NIESPODZIANKA

piątek, października 21, 2016

21 października 2013 roku napisałam swój pierwszy tekst na blogu. Dziś to miejsce obchodzi już trzecie urodziny. I to właśnie dziś pragnę świętować razem z tobą.

Zamykam oczy, zdmuchuję świeczkę na torcie i myślę życzenie. Musi się spełnić.

Początki

Moje początki blogowania wspominam bardzo pozytywnie. Pierwsze teksty były pisane pod wpływem chwili z prostym przekazem. Przedstawiałam siebie, swoją rodzinę i to, co w duszy mi grało. Nie tworzyłam tekstów z myślą, że przyciągnę do siebie marki, z którymi obecnie udało mi się współpracować. Nie myślałam o najlepszym zaprezentowaniu siebie. Moje zdjęcia były czysto amatorskie, wykonywane na szybko bez jakiejkolwiek aranżacji. Styl pisania był prosty, a zarazem beznadziejny. Zdarzało się, że pierwsze teksty nie miały spójności i były kompletnie nijakie. Obecnie porównuję to do pisania pamiętnika i zapisków z życia młodej mamy, która pewnego jesiennego dnia założyła swoje miejsce w sieci.

Minęło sporo czasu, gdy zrozumiałam, dlaczego bloguję, co się z tym wiążę. Poznałam korzyści, a także doświadczyłam uczucia, że w to twardy orzech do zgryzienia. Dopiero po półtora roku pisania dowiedziałam się, że dobrze byłoby posługiwać się narzędziem do śledzenia odbioru swojej strony.
Od strony technicznej jestem kompletnie zielona i jakoś do tej pory nie mam ochoty na pogłębienie wiedzy w tej dziedzinie. Wiem doskonale, że w blogosferze należy mieć twardą pupę i charakter.
Cały czas jednak najważniejsi są dla mnie czytelnicy, dzięki którym dalej mogę się rozwijać i kocham to miejsce.

Pomimo tych wszystkich błędów i chaotycznych  tekstów, miło wspominam swoje początki blogowania. Czasami chciałabym cofnąć czas i pisać anonimowo...

21 października 2016 rok

Nie chciałabym podawać ci w liczbach ile osób dziennie, odwiedza mój blog i z jakim wynikiem kończę każdy miesiąc. Nie podam ci tego, gdyż jest to dla mnie sprawa, która spada na drugie, a nawet trzecie miejsce. Ja po prostu lubię pisać. Lubię mieć pomysł i przenosić go na wirtualną kartkę. Jestem zawsze podekscytowana, gdy wciskam przycisk "publikuj'' i z wielką radością przyglądam się, jaki jest odbiór nowego postu. Doceniam każdy komentarz, polubienie, wiadomość prywatną. Każda twoja aktywność jest dla mnie na wagę złota i cieszę się jak dziecko, gdy moja praca zostaje doceniona. Jestem odporna na krytykę i szanuję zdanie drugiej osoby. Kompletnie nie mam w naturze, aby obrażać drugą osobę, która ma inne poglądy, swoje zdanie.

Często udowadniasz mi, że to, co robię, robię naprawdę dobrze. Chcę nadal się rozwijać i działać w miarę swoich możliwości. Nie piszę z konieczności. Nie mam założonej ilości opublikowanych postów w miesiącu. Wszystko, co piszę to przypływ moich myśli, które tworzą się w danej chwili. Mam w zwyczaju dzielić się z tobą codziennym życiem i radością z życia. Nie mam w zwyczaju pisać o swoich niepowodzeniach, problemach, gdyż zwyczajnie wiem, że obecnie jest tego za dużo na świecie. Tym bardziej wiem, że złe dni i sytuację, na które często nie mamy wpływu ma na swoim koncie każdy z nas. Wolę uśmiechać się do ciebie i przesyłać dużo pozytywnej energii.

Co zyskałam i czego nauczyłam się dzięki blogowaniu?

  • Zyskałam przyjaciół. Dzięki blogowaniu poznałam wiele cudownych osób, z którymi cały czas mam kontakt. Nie zgodzę się kompletnie, gdy ktoś twierdzi, że między blogerami nie może być przyjaźni. Może być i to naprawdę piękna i szczera przyjaźń. 
  • Mam szczerych, prawdziwych i kulturalnych czytelników, którym jestem wdzięczna za pomoc przy rozwoju bloga. 
  • Współpracuję z bardzo życzliwymi, mądrymi ludźmi, którzy wykonują swoją pracę, najlepiej jak potrafią, a przy tym służą pomocą. Dzięki nim mam możliwość spełniać się zawodowo. 
  • Zarobiłam trochę grosza, przecież nie będę cię oszukiwać, że blog nie przynosi materialnych korzyści. Przynosi i cieszę się z tego bardzo, gdyż jest to zapłata za moją pracę, którą wykonuję z dużym zaangażowaniem i sercem. 
  • Zyskałam miejsce, które od początku stworzyłam sama i lubię tu wracać.
  • Cały czas staram się robić dobre zdjęcia, przyjazne dla oka. Myślę, że od 2013 roku zrobiłam duży postęp. 
  • Uczę się pisać swojego teksty lepiej. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jest jeszcze nad czym pracować, jednak wcale mnie to nie odstrasza i działam dalej :)
  • Nauczyłam się cierpliwości i wewnętrznego luzu, który momentami jest bardzo potrzebny
  • Nauczyłam się organizacji czasu

Czego sobie życzę?

Mądrych i dobrych czytelników, którymi mogę zawsze i wszędzie się pochwalić i być z nich dumna. Zaangażowania w lepszy rozwój bloga, a także przypływu pomysłów na ciekawe teksty.
Marzę o systematyczności w publikacji postów, a także pisaniu odpowiadań. Regularność dodawania postów poprawi się, gdy Pola pójdzie do przedszkola, a ja będę miała trochę więcej czasu na pracę. Pisanie odpowiadań to takie cicha marzenie, które może kiedyś się spełni :)

Kochani, jeszcze raz bardzo dziękuję, że razem ze mną tworzycie to miejsce i jesteście blisko. Doceniacie moją pracę i wracacie, aby po raz kolejny się przywitać :)

UWAGA!

Skoro blog obchodzi trzecie urodziny sądzę, że bez prezentu ani rusz :) Proszę, napisz w komentarzu pod tym postem bądź pod postem na Facebook'u (TU), który mój tekst zapadł Ci w pamięci, który tekst lubisz i w dwóch zdaniach uzasadnij swój wybór, a ja spośród komentarzy wybiorę jeden, który nagrodzę bardzo słodką niespodzianką :)























Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.