Zalesie Mazury Active SPA- relacja z pobytu. Czy warto tam pojechać?

wtorek, listopada 10, 2015

 Wyjeżdżając w czwórkę zawsze chcę mieć w stu procentach pewność, że miejsce do którego się udamy będzie odpowiednie dla Nas i Naszej dwójki maluchów. Poza tym wolę wcześniej upewnić się, że wydane pieniądze na pobyt nie pójdą w błoto, a my będziemy zadowoleni że wybraliśmy to miejsce i po latach będziemy wspominać to miejsce i polecać znajomym, rodzinie. 

 W styczniu tego roku, szukając w internecie hotelu na Mazurach dla rodzin z dziećmi, natknęłam się na ofertę hotelu Zalesie Mazury Active Spa. Z pośród kilku ofert dostępnych na stronie internetowej wybrałam tą, która najbardziej Nas interesowała. Jeszcze wtedy byliśmy tam w trójkę :) Dokonałam rezerwacji, spakowałam walizki i udaliśmy się na 3 doby. Jeszcze przed zaplanowaniem daty wyjazdu, przewertowałam internet w celu opinii na temat tego miejsca, a także przeanalizowałam ceny za pobyt. Żeby się nie oszukiwać, dla Nas jest to bardzo ważne, aby cena nie była wygórowana, gdyż zwyczajnie Nas na to nie stać. Pobyt w styczniu z okazji urodzin Poli stanowczo był za krótki, a my czuliśmy nie dosyt. Nie wspominając już o tym, że nie skorzystałam wtedy z strefy SPA i innych atrakcji hotelu. 

 Dlatego jeszcze w tym roku, po raz drugi udaliśmy się na kilka dni do hotelu Zalesie Mazury Active SpaNiedawno obchodziłam imieniny, a że nigdy wcześniej oprócz symbolicznych życzeń i dużej czekolady z orzechami nic nie dostawałam, tym razem mój mąż zaskoczył mnie niesamowicie i wręczył rezerwację na 2 dniowy pobyt z maluchami na Mazurach. Nie ukrywam, że niesamowicie mnie zaskoczył ale trochę mu to ułatwiłam. Kilka tygodni przed imieninami, zastanawiałam się nad kolejnym Naszym wyjazdem w czwórkę na Mazury i  taki o to sposobem szybko z powrotem tu trafiliśmy :) Nie będę po raz setny wzdychać nad urokiem Mazur, ale wiem że to drugie miejsce na ziemi, gdzie czuję, że ślepo mogłabym tam zamieszkać. Dlatego tak chętnie wracamy i z każdym wyjazdem odkrywamy coś nowego. Kilka osób w trakcie pobytu pisało do mnie w wiadomościach prywatnych jak tam jest, czy mogę polecić to miejsce oraz wiele z Was zapytało o relację z Naszego pobytu. Postanowiłam napisać kilka zdań i troszeczkę przybliżyć Wam czego możecie spodziewać się podczas pobytu w tym hotelu. 
Oczywiście kilka zdań nie wchodzi w grę, gdyż musiałabym ominąć bardzo dużo informacji,ale jestem pewna, że zainteresuje Was moja ocena tego obiektu. Zaczynamy?:)

 Ośrodek wypoczynkowy ma w swojej ofercie bardzo dużo ofert specjalnych z czego każdy wybierze dla siebie coś odpowiedniego. Pobyt rodzinny w ferie zimowe, aktywne wczasy dla osób starszych, weekend w spa czy też rodzinny sylwester na mazurach. Brzmi idealnie! Wszystkie oferty są nie tylko bardzo kuszące, ale przede wszystkim mają bardzo bogatą ofertę pobytu. Mój mąż wybrał pakiet ,,Jesienne wakacje na Mazurach z dziećmi'' 
 Na miejscu byliśmy dość wcześnie. Po zameldowaniu otrzymaliśmy kluczyk do Naszego pokoju, a raczej wielkiego 4 osobowego studio, którym totalnie byłam zaskoczona! Dodatkowo Pola otrzymała na przywitanie małą niespodziankę, w postaci święcącego zegarka. Do tej pory śmiejemy się z mężem, że od kilka miesięcy był to dla Poli najlepszy prezent jaki mogła otrzymać. Nie rozstawała się z nim nawet na chwilę. Mało tego, zegarek miał funkcję podświetlania i nie było nawet mowy, żeby ten zegarek nie towarzyszył Nam podczas spania ;) 
Zapomniałabym dodać, że w recepcji przywitały Nas nie tylko przemiłe Panie w recepcji ale także 2 króliki. Tak! Właśnie dwa duże, puszyste króliki, które wylegują się w swoim oszklonym domku. Gdy byliśmy tu w styczniu, króliki również tu były, jednak teraz przybrały one takich rozmiarów, że nie wierzyliśmy, że to te same zwierzaki co z końcówką stycznia. 
 Zabraliśmy wszystkie Nasze walizki i ruszyliśmy na pierwsze piętro, gdzie znajdował się Nasz pokój. Gdy mąż pokazywał mi fotki w internecie jaki zarezerwował pokój, wiedziałam że będzie duży, ze względu na 2 oddzielne pomieszczenia, dość obszerny korytarz i łazienkę. Jednak wiadomo, że na na żywo wszytko wygląda zawsze ciut inaczej. Jakie było moje zaskoczenie, gdy przekraczając próg Naszego 4 osobowego studio czułam się jak w domu! Nic innego, skoro ten pokój ma tyle samo powierzchni co Nasze mieszkanie :) Duży, przestronny pokój w którym naprawdę niczego nie brakowało. Do tego zapach drewna, który unosił się z elementów aranżacji pokoju! Pokój dzienny z dużym łóżkiem, rozkładaną szarą sofą, telewizorem na ścianie, obszerną szafą, mini lodówką oraz biuro i krzesło. 
Kolejny pokój, który dla Nas stanowił część sypialnianą wyposażony jest w łoże małżeńskie, biurko i oczywiście telewizor z kanałem dla dzieci. W tym pokoju zostały dla Nas przygotowane także dwa łóżeczka dla dzieci z całym kompletem świeżutkiej, czystej pościeli. Dużym plusem był balon, dzięki czemu mieliśmy piękny widok na jezioro. W pokoju czekały na Nas oczywiście komplet ręczników i szlafroków.
Rozpakowaliśmy ciuchy do szafy, założyliśmy wygodne buty i udaliśmy się na pierwszy posiłek- obiad. 
 Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że w tym okresie w hotelu będzie przebywać tyle osób. Wracając do obiadu, byliśmy bardzo zaskoczeni jak w przemiły sposób przywitała Nas obsługa restauracji. Wszyscy uśmiechnięci, serdecznie zapraszali Nas na gorący posiłek. Jedzenie bardzo smaczne, bez zbędnego wymyślania. Proste a zarazem tak dobre, że po mimo tego, że w trackie pobytu byłam już na diecie, nie mogłam się oprzeć tym smakołykom. Każdy posiłek był naprawdę smaczny, a ilości w jakich były serwowane dania były naprawdę ogromne! Poza tym gdy tylko jedno z dań, przekąsek się kończyło, za moment było dostarczone. Przepyszne ryby, a także domowe zupy. Prawie jak u mamy!
Dla dzieci przygotowane specjalne stanowisko, gdzie każdy z maluchów mógł sobie wybrać kolor talerzyka i sztućców, a także dania specjalnie serwowane dla dzieci. Wyobrażacie sobie radość Poli, gdy mogła sama wybrać widelec, łyżkę i do tego wszystkiego jej blask w oczach na widok frytek i prawdziwego 100% soku z marchewki? :)
 W Naszej ofercie mieliśmy 3 posiłki- śniadanie, obiad i kolacja. Każdy posiłek urozmaicony tak, że każdy znalazł dla siebie to co lubi. Wszystkie dania przygotowane staranie i pięknie udekorowane. Na ostatniej kolacji w sobotę na stole pojawiła się sałatka warzywna w wyciętej dyni nawiązując do święta Halloween. Poza tym w całym hotelu, restauracji pojawiły się ozdoby z dyni, kosze jabłek oraz moje ulubione wrzosy, które dodatkowo stanowiły ozdobę korytarzu prowadzącego do restauracji. 
W restauracji znalazł się również malutki kącik dla dzieci z kredkami, kolorowankami i zabawkami. 
W tym hotelu nie mam mowy na nudę! Tu czas tak szybko leci, jest tyle atrakcji, że najchętniej spędziło by się tu z dwa tygodnie. 
Jak można się nudzić, skoro każdy znajdzie tu coś dla siebie? Każdy ma chwilę relaxu i może całkowicie odpocząć? Dzieci rozładowują swoją energię, zaprzyjaźniają się z innymi dziećmi oraz bawią się pod okien animatora, który w hotelu pełni dyżur każdego dnia i wymyśla plan zabaw dla dzieci oraz zaprasza do zabawy każdego maluszka. Dorośli mogą spokojnie wypić pyszną kawę spoglądając jak dziecko się bawi w pomieszczeniu obok, czy też skorzystać z strefy SPA i basenów. 
 Już w piątek udaliśmy się z maluchami do sali zabaw, która ma prawie 200 metrów powierzchni. W skład Bajkolandi wchodzi: 

  • pomieszczenie z salą dla maluchów gdzie umieszczony jest duży basen z kolorowymi kulkami, duże klocki z których można tworzyć niesamowite konstrukcję i przede wszystkim cała masa zabawek dla najmłodszych. 
  • sala główna z piętrową konstrukcją typu Małpi Gaj, jeździki, duże gumowe piłki, zabawki a także kącik plastyczny oraz piłkarzyki i cymbergaj. 
  • pokój przeszklony dla rodziców z widokiem na salę główną. Tu na kanapach można spokojnie wypić kawę, którą wcześniej można również zamówić w restauracji i doglądać jak Nasze maluchy świetnie brykają po małpim gaju :)
 W Bajkoladni można nie tylko świetnie bawić się pośród tych wszystkich zabawek, dużej konstrukcji ale również jak już wyżej wspomniałam przyłączyć się do zabawy, która jest organizowana na terenie hotelu przez animatora. Każdy nowy dzień to nowe animacje dla dzieci, w których chętnie biorą udział. W programie jest również karmienie zwierząt, co bardzo spodobało się maluchom i każdy z nich dzielnie karmił swoje zwierzątko. Zapomniałabym dodać, że na terenie hotelu jest mini zoo, w którym można zaprzyjaźnić się z kucykami, osiołkiem, zającami oraz kozami, które są bardzo towarzyskie :) 
 W sobotę Pola miała przyjemność uczestniczyć w zabawach a po obiedzie dodatkowo ja znalazłam dla siebie zajęcie i razem z grupką rodziców tworzyliśmy własną postać z dyni :) Przyznaję, że totalnie przepadłam i gdy Pola bawiła się pod opieką animatora, a mąż z Olkiem jej towarzyszył, ja staranie przygotowywałam swoją księżniczkę do wieczornego wystąpienia na mini dyskotece, która również miała miejsce w sobotnim programie. W sali zabaw spędziliśmy większą część Naszego pobytu, z czego Nasze dzieciaki były bardzo zadowolone, bo nawet mały Olek znalazł dla siebie wiele interesujących zabawek.
  Sobota minęła Nam nie tylko w sali zabaw, ale także udaliśmy się na basen, który chyba dla każdego dziecka jest wielką frajdą. Oczywiście z basenu korzystał tylko mąż z Polą, a my z Olkiem wierni kibicowaliśmy Poli, gdy ta po raz setny dzielnie zjeżdżała na zjeżdżalni. 
 Wieczorem tata został na posterunku z maluchami, a ja udałam się na zabieg SPA, który wybrał dla mnie mąż jako prezent- niespodziankę! :) 
Spośród zabiegów otrzymałam zabieg na całe ciało ,,Moc tajemniczej żurawiny'', która dzięki cukrowemu peelingowi i żurawinowej masce moja skóra odzyskała promienność i sprężystość. Dodatkowo całe ciało były nawilżone, zregenerowane, a ja czułam się idealnie gdy w pomieszczeniu z zapalonym świecami, delikatną muzyką w tle mogłam się całkowicie zrelaksować i spędzić tą godzinę tylko w swoim towarzystwie. Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że taka godzina sam na sam jest mi czasami potrzebna. Całość zabiegu uzupełniło dwadzieścia minut w specjalnym pomieszczeniu caldarium, który zapewnił mojej skórze długotrwałe nawilżenie i stu procentowy relax. 
Strefa SPA w hotelu to prawdziwa kraina relaxu, przygotowana specjalnie dla gości odwiedzających obiekt. Profesjonalny personel, bogate oferty SPA oraz specjalne gabinety wyposażone w najnowszy sprzęt i profesjonalne kosmetyki, czego chcieć więcej? Poza tym do dyspozycji gości dostępne są: dwie sauny, łaźnia ziołowo- parowa, caldarium, piaszczysta plaża relaksacyjna a także dwie duże, nowoczesne wanny jacuzzi, w których przeleżałam niedzielne popołudnie :)
Niestety w niedzielę po obiedzie musieliśmy się zbierać i ruszać do domu. Po mimo tego, że powrót mieliśmy zaplanowany na 1 listopada, droga zleciała Nam szybko i przede wszystkim bezpiecznie dotarliśmy do domu. 

 Czy wrócimy tam jeszcze i czy polecam ten hotel?
 Zdecydowanie dwa razy na TAK! Wrócimy dlatego, że jest to wspaniałe miejsce dla rodzin z dziećmi, w którym nie ma szans na nudę! Wspaniała okolica, jezioro i te niesamowite świeże powietrze, a także w niesamowitych warunkach możemy spędzić te kila dni w rodzinnej atmosferze. Poza tym można poczuć się jak w domu. Wszyscy uśmiechnięci, chętni do pomocy, a uśmiechy witających właścicieli na porannym śniadaniu to już dopełnienie całej tej rodzinnej atmosfery, która panuje w tym miejscu. Warto również wspomnieć, że ceny, które zostały zaproponowane za pakiety pobytowe są naprawdę bardzo korzystne. Wysoki standard w pokojach, masa atrakcji dla dzieci, piękna okolica, jezioro, własna plaża, pyszne jedzenie, serdeczny personel i wiele, wiele innych plusów, które skłaniają do odwiedzenia tego miejsca.
 Po ciuchu marzę o skorzystaniu z pakietu ,,Rodzinny Sylwester na Mazurach'', jednak cały czas się waham czy z dwójką maluchów jest sens. Po mimo tego, że hotel przygotowała wiele atrakcji dla dzieci myślę, że Pola jest za mała na takie długie imprezy poza tym jest przyzwyczajona wcześnie kłaść się spać, także Nowego Roku na pewno by nie przywitała.
Zobaczcie jakie pakiety przygotował dla swoich gości hotel i może sami skusicie się na mały wypad po przeczytaniu mojej relacji z pobytu :). Wszystkie pakiety znajdziecie-> TU . 
 Ja mam jeszcze chwilę czasu, aby zastanowić się nad spędzeniem w tym miejscu Sylwestra, ale jeśli Wam spodobała się moja relacja z pobytu, zdjęcia, które obrazują czego możecie spodziewać się podczas pobytu to nie zastanawiajcie się i wybierzcie dla siebie odpowiednią ofertę! Pakujcie walizki i w drogę! :) Mazury czekają!

D






















Przeczytaj również

1 komentarze

  1. Ciężko jest dobrać miejsce dla rodzin z dziećmi. W wielu z nich dzieciaki po prostu się nudzą, a nie o to chodzi, by wszyscy sobie wzajemnie przeszkadzali podczas wypoczynku. Mazury nadają się na każdy wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.