Letni spacer

piątek, lipca 03, 2015


 Dni lecą jak szalone. Wczoraj mały Aleksander skończył 3 tygodnie. Z każdym dniem dostrzegam na jego twarzy radosny uśmiech i godzinami mogłabym wpatrywać się w jego błękitne oczka. 
Miłością wielką darzy go również Pola, która gdyby mogła przejęłaby wszystkie Nasze obowiązki wobec malucha. 
Za oknem zasłużone słońce, wysoka temperatura. W tym roku zastanawiamy się z mężem czy nie wyskoczyć na kilka dni nad morze z końcówką sierpnia. Olek będzie miał już skończone 2 miesiące, także nie widzimy żadnych przeszkód, żeby chociaż na kilka dni odpocząć od obowiązków domowych, mąż od pracy, która niestety powoduję, że widzimy się późnym popołudniem bądź wieczorami. 

 Każdy weekend przepełniony porannymi uśmiechami i radością chcemy wykorzystać jak tylko możemy. Całe 5 dni czekamy kiedy wybierzemy się na dłuższy spacer, zjemy ulubione włoskie lody z pobliskiej butki, a wieczorami zjemy razem kolację.

 Wczoraj korzystając z okazji, że mąż wrócił w rozsądnej godzinie, wybraliśmy się na letni spacer tuż przed wieczornym rytuałem. 
Z racji tego, że jestem typowym zmarźlakiem i nigdy nie wiem jak mam się ubrać w stosunku do pogody, przenoszę to wszystko na maluchów. 
Przed każdym spacerem zastanawiam się po kilka razy co wyciągnąć z szafy, tak aby dostosować się do panującej pogody za oknem. 
 Teraz gdy towarzyszą Nam takie upały, największy problem mam z małym Olkiem. Po kilka razy sprawdzam jego rączki, nóżki oraz czy kark nie jest spocony. Najchętniej gdy wychodzimy na spacer, zapakowałabym do wózka 3 kocyki i gdy tylko zrobi się delikatnie chłodniej, bądź zawieje przyjemny letni wiatr przykrywałabym maluszka. 
Całe szczęście, że mam mądrzejszego od siebie męża, który w porę sprowadza mnie na ziemię i powstrzymuję od niepotrzebnej warstwy ubrań, kocyków, czapeczek, itp. :)
 Z Polą miewam również nie raz taki problem. Gdy tylko Pola wychodzi z nianią na plac zabaw przed samym ich wyjściem, wychodzę na balkon i dopiero stwierdzam jak mogę ją ubrać.
Tak wiem, to totalna głupota! :) 
Chociaż z Polą powoli mi to przechodzi, to i tak nie raz dorzucę niani sweterek bądź apaszkę na szyję.
 Podczas wczorajszego spaceru na stopach Poli towarzyszyła nam mała panda, w której Pola zakochała się zaraz po rozpakowaniu paczki.
Długo zastanawiałam się nad kupnem gumowych balerinek Melissa
 Cały czas myślałam, że są to buty w, których stopa Poli będzie się pocić, a nawet obcierać,ale zostałam mile zaskoczona (tak jak Pola ich zapachem).
Po tak długich przemyśleniach nad ich zakupem naprawdę nie żałuję, że zdecydowałam się właśnie na takie obuwie w samym środku lata. Pola w swojej garderobie ma kilka par sandałów, dlatego gdyby balerinki nie zdały egzaminu (w co już teraz wątpię), jesteśmy zabezpieczone ;)
 Balerinki wykonane są z gumy, którą pachnie naprawdę intensywnie. Nam ich zapach całkowicie nie przeszkadza, wręcz odwrotnie. Buciki zapinane na rzep, także Pola bez problemu sama je zakłada i zdejmuję. Buciki ozdobione wizerunkiem pandy zdobywają uwagę i serca innych dzieci. Świetnym rozwiązaniem są małe wycięcia/ otworki, które nie tylko dodają uroku butom, ale przede wszystkim poprawiają wentylację małej stopy.
Na rynku pojawiło się tyle pięknych wzorów, że wybranie jednej pary kończy się przeglądaniem oferty po kilka razy dziennie. I niestety trzeba się liczyć z tym, że uciekają jak ,,ciepłe bułeczki" :)


Buciki zostały zakupione w sklepie internetowym: www.mivo.pl, gdzie właśnie teraz trwa mega obniżka na wszystkie dziecięce balerinki Melissa -> kliknij tu

Przeczytaj również

6 komentarze

  1. Pola wygląda uroczo a mały tak słodko śpi, że aż chciałoby by się mieć drugie dziecko... Fajna macie rodzinkę😊
    A buty super, ale cena nie dla nas....

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja :) Ja jednak już się cieszę, że nasze chłopaki już chodzą i na krótkie wyprawy już możemy chodzić na pieszo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak słodko razem wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.