15 pytań/tekstów, które słyszymy podczas bycia w ciąży

wtorek, maja 26, 2015

 Z publikacją tego postu czekałam praktycznie do samego końca, tak aby zebrać wszystko w jedną całość, a przy tym uzyskać dobry wynik. Udało się! 15 pytań/ tekstów, które zadawane są kobietom w ciąży. 

 Jestem pewna, że takie pytania zna każda kobieta, która spodziewa bądź spodziewała się maluszka, jest młodą mamą bądź po prostu kobietą. Może w tych pytaniach nie było by nic złego, gdyby nie ich ilość, które powtarzają się jak zepsuta płyta i sprawiają, że jesteśmy już zmęczone. Poza tym zdarza się, że są to pytania zbyt bezpośrednie i nie na miejscu. Irytujące, śmieszne, a niektóre stwierdzenia nawet przerażające, o czym przekonacie się na samym końcu tego postu :)

[grafika->TU]
 To co zaczynamy? Uprzedzam, że może być śmiesznie, ale również powieję grozą.

1. Co będzie? (Litości! Z tego co mi wiadomo urodzi się dziecko. Istota żywa. Oczywiście można jeszcze do tego pytania dodać "tym razem"? Tym razem będzie kolejne dziecko)

2. Długo się staraliście? Wpadka co? (Pierwsze pytanie to tylko teoria, bo tak trzeba skonstruować pytanie. Druga część pytania to już odpowiedź osoby, która w śmieszny sposób je zadaje. Osoba, która zadaje takie pytanie jest już święcie przekonana, że oczekujesz dziecka z wpadki)


3. Kiepsko wyglądasz dziewczynka będzie? (To takie pytanie 2w1. Pytanie, a zarazem odpowiedź. Doprawdy nie mam w domu lustra, a maszyna do USG potrzebuję magicznego zaklęcia, żeby zdradzić rodzicom płeć dziecka)


4. Ja w tym miesiącu, to miałam mniejszy brzuch od Ciebie! (I ciesz się kobieto! Najlepiej poszukaj w sieci rankingu na najmniejszy brzuch w ciąży czy też zapisuj każdego dnia wymiary w centymetrach, opraw w ramkę i powieś nad łóżkiem. Będzie pamiątka na lata)


5. Jaki grubas! Duży masz ten brzuch ( Najgorszy tekst jaki może usłyszeć każda kobieta, która w tym wielkim brzuchu, pod sercem nosi swoje dziecko, które po urodzeniu jest najsłodszym grubaskiem na świecie)


6. Ciężko Ci już? (Podstawowe pytanie pojawiające się jak bumerang w trzecim trymestrze ciąży. Ciężko jest gdy cały czas musisz się powtarzać i tłumaczyć, że nie jest wcale źle i doskonale dajesz sobie radę)


7. Sporo przytyłaś, co? (Gdy na to pytanie, odpowiadasz, że ok. 10 kg zauważysz na twarzy osoby, która zadała to pytanie niedowierzanie, że to możliwe. Gdy na szybkiego strzelisz, że przytyłaś do 15 kg uzna, że jej koleżanka czy sąsiadka tak samo i to normalna kolej rzeczy. Natomiast jeśli dyskretnie wyrzucisz z siebie, że przytyły Ci się 25, 30 kg oczy wypadną jej z orbity i za chwilę dostaniesz sms-a, czy nie szukać dla Ciebie już dietetyczki bądź trenera personalnego)


8. Na kiedy masz termin? (Pytanie, które zadają obce osoby, z którymi mijam się w warzywniaku, tak jakby miały w tym jakiś interes i czekały na dzień w którym urodzę, aby obdarować mnie bukietem kwiatów)


9. Jak dajecie na imię? (Może być to tajemnicą, która chcemy zachować do narodzin dziecka?)


10. Będziesz karmić? (Przy tym pytaniu oczywiście nasuwa się słynne powiedzenie: ,, Nie, będę głodzić". Moim zdaniem jest to sprawa indywidualna, która zależy naprawdę od wielu czynników, które trzeba uszanować i nie zagłębiać się w temat. 

11. Jeszcze nie urodziłaś? (Jak widać!)


12. Rodzisz naturalnie czy cesarskie cięcie? (Najważniejsze, że za chwilę będę tulić swoje dziecko)


13. Daj pogłaskać! (Co? kolano? Łapy przy sobie! )


14. Oj, ciężko tak będzie z dwójką maluchów... (Matko i córko! Jeszcze nie urodziłam, a już padają zakłady czy podołam. W końcu kobieta to chodzący terminator. "Bo ja jestem kobieta pracująca! Żadnej pracy się nie boję" :) )


15. I największy hit, który usłyszałam od swojej kochanej babci kilka tygodni przed porodem.


Babcia: Do Ciebie to się nie można dodzwonić!
Daria: Nie mogłam odebrać. Heh, jeszcze przegapisz poród i co będzie? :)
Babcia: -Oj dzieciaku, właśnie tak myślałam, żeby zdążyć się z Tobą pożegnać...

 Uff! Przebrnęłam! Takich pytań jest naprawdę multum i wiem, że nie jedna z Nas takie pytania/ stwierdzenia usłyszała i tylko w duchu się zaśmiała. Chociaż nie ukrywajmy, że niektóre teksty zwyczajnie Nas wbijają w podłogę, patrz ostatni punkt :)


Dopiszecie coś od siebie? 
Jakie pytania, teksty Was irytowały?








Przeczytaj również

23 komentarze

  1. Mnie wbiło w podłogę "jeszcze się toczysz?" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszym stwierdzeniem uraczyla mnie moja babcia starowinka dzwoniąc do mnie :
    Babcia: jak się czujesz Madziu
    Ja : dobrze Babciu jestem w szpitalu (dodam że to był 39 tc)
    Babcia : oj wnusiu po co Ci to wszystko ,przecież masz już jedno dziecko 😀
    Kochana Babcia

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja kiedyś usłyszałam: (dodam, że po prawie 3 latach starania się o dziecko, o czym ta osoba nie wiedziała)
    - To, co W końcu dałaś sobie zrobić dziecko?!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana to samo słyszałam będąc w ciąży:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat w ciazy mialam wyjatkowo maly brzuch i do samego konca nie bardzo bylo widac po mnie stan odmienny. W zwiazku z tym 'najmilszym' co uslyszalam, bylo:'Czy jestes pewna, ze wciaz jestes w ciazy?' I 'Z twoim dzieckiem na pewno cos jest nie tak, to niemozliwe, ze w tym malym brzuchu jest zdrowe dziecko'. Cud miod dla uszu hormonalnej ciezarnej :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Pytanie "Jak się czujesz?" od średnio dwudziestu osób dziennie. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby te osoby chociaż raz o to zapytały po porodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodam jeszcze jeden hit, który mi się przypomniał xD
    "Bliźniaki czy trojaczki?"
    Podczas gdy nosiłam w sobie jednego Misia xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy miałam dwie córki urodzone równo rok po roku (teraz mam już trzy) słyszałam chyba z milion razy, że będzie ciężko tak rok po roku, ale się razem odchowają i potem będzie lżej ;) Bo POTEM te dzieci znikają i nie wymagają żadnej opieki :D
    Gdy dowiadywali się, że jestem w trzeciej ciąży, słyszałam za każdym razem, że TERAZ TO JUŻ CHYBA WRESZCIE BĘDZIE CHŁOPIEC. Nie powiem, że nie chciałam syna, ale przede wszystkim interesowało mnie, żeby było zdrowe :) Mamy trzecią córkę :)
    A teraz 5 miesięcy po porodzie już od kilku "życzliwych" osób usłyszałam, że SIÓDMY ZAWSZE JEST SYN. Hehehe-to chyba bardziej śmiech przerażenia niż ironii :)
    Szczęśliwego rozwiązania Ci życzę, nie ważne czy CC czy SN :) Zdrowej Niuni, spokojnych nocy, sił, cierpliwości :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  9. I jeszcze jedno mi się przypomniało sytuacja juz po porodzie :)
    Pierwszy spacer z córcia, sąsiadka z góry która mieszka nad nami 😁
    MAGDA czyje to dziecko ?
    Ja mówię że moje, a ona ooo nawet nie wiedziałam że w ciazy byłaś 😉😉😉
    Średni raz dziennie mijalysmy się na schodach a brzuchol widoczny ze ho ho, ale nawet miło mi się zrobiło 😆

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uslyszałam kilka bardzo ciekawych pytań/stwierdzeń przy drugiej ciąży.
    1. Znajoma: -Jeeezu kto ci to zrobił?! -ekhm...
    2. I taki żarcik od koleżanki, który miał mnie rozbawić? - Drugie? z tym samym facetem? - nieee z tym czwartym z ósmego bloku O.o.
    3. Nasz listonosz: - Ale Pani mąż figure zepsuł O.o.
    4. Przyjaciółka (też ma dwojke maluchów, jej wybaczam te teksty, ona już tak ma ;) dzień wczorajszy: - oo spuchłaś na twarzy tzn, że jesteś na dniach!! -AAaa... tak wiem termin mam za 2 tyg. to prawie jak na dniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pytanie, a raczej stwierdzenie, które mi krew w żyłach zmroziło pochodziło od sąsiadki-agentki ubezpieczeniowej. "No to teraz polise trzeba wykupić jeszcze przed porodem, w razie co to dużo płacą"... zbladłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. ojć ja usłyszałam okropne, dosłownie wbiło mnie w podłogę, ścianę, połamało kolana! Przed badaniem w 12 tc wyjaśniałam mej rodzicielce, na czym ono polega, że stwierdzają prawdopodobieństwo chorób genetycznych, mierzą przezierność karku itd. A że mama i ja jesteśmy pedagogami specjalnymi... mama wyskoczyła mi z hasłem, że no "młoda jesteś nic się nie bój! A nie! Choć nie! Mama mojej Sandruni (uczennica z z. Downa) miała 20 lat, jak urodziła..." to się pytam, po cóż mi to powiedziała, ja w ogóle o tym nie myślę, jestem spokojna. Zacznę myśleć, jeśli usłyszę powód do zmartwień i działąń :) No i usłyszałam, że kto jak kto, ale ja powinnam to przyjąć na klatę, a jeśli noszę w sobie chore dziecko to jej słowa już nic nie zmienią. No cóż. Rozłączyłam się :) wściekła. Jak to na mamach czasem "można polegać". Po czym włączyłam talent show i ujrzałam w nim występ pięknie tańczącej dziewczynki z zespołem Downa. Wybuchłam płaczem. I tak sobie szlochałam całą noc a myśli się kłębiły. Na badaniu wszystko wyszło w 100% normie, no ale rozmyślań nie było końca! Może nie o taką historię Ci chodziło. Ale to jedyne, co poza już wspomnianymi typu "nie widać brzuszka, gdzie Twoja ciąża." Czy "skończ się odchudzać"... jakby każda z nas musiała mieć wielki balonik w 20 tygodniu! co mnie zwaliło z nóg :) uch. To się rozpisałam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana a Tobie kibicuję już od paru tygodni :* polubiłam Cię już przez samego bloga, ciepły uśmiech i łagodne oczy całej rodzinki. Wszystko będzie w porządeczku <3 wszyscy czekamy na Brzusiowego!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę się doczekać i poznać wirtualnie brzuszkowego, bo córeczkę macie prześliczną. Ja słyszałam wiele dziwnych tekstów np. (po tym jak odpowiedziałam, że czekamy na drugą córeczkę) ,,Szkoda,że nie będziecie mieli parki, tak chcieliście chłopca. No ale Jula na pewno się ucieszy...'' ,,Dziewczynka?I co wy teraz zrobicie?!'' (o przytyciu) ,,O cycki Ci urosły, myślałam że to dobry push up'', ,,Nie no, aż tak nie zbrzydłaś w sumie na dziewczynkę'', ,,Ale bebzol to masz ogromny, jak Ty będziesz chodzić w wakacje?'' (mam termin na września) ,,Całe wakacje chcesz chodzić z brzuchem?!'' (nie zostawię go w szafie na ten czas), co do imienia ,,Nie podoba mi się to imię, masz jeszcze czas zmienić...'' najbardziej drażniący tekst jeszcze z 1 ciąży ,,jeszcze nie urodziłaś?!''/,,jeszcze się męczysz?!'' średnio 100razy dziennie na fb, smsami, telefonami i wizytami, Jula narodziła się w grudniu i teksty typu ,,ale nie będziecie wychodzić zimą na dwór?''/,,tylko ją ubierz w... i tu 18 warstw, bo dziecko będzie chorowite'' (ubierałam jak uważałam, codziennie spacer i zdrowa jak rybka ;)). Jeszcze ponad 100dni do kolejnego rozwiązania, więc na pewno jakieś złote rady i teksty się trafią.

    OdpowiedzUsuń
  15. wczoraj usłyszałam: jesteś 5 dni po terminie i jesteś na zakupach w sklepie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja słyszę non stop teraz to na pewno dziewucha będzie, ale się zmieniłaś - zacznę z ostrymi narzędziami chyba chodzić :/... Jeszcze pytają się o chrzciny, jak daje radę, czy planuje następne jak się teraz nie uda...

    OdpowiedzUsuń
  17. standardowe pytanie zadawane co godzinę "jak się czujesz" - tak samo jak godzinę temu. standardowe stwierdzenie "teraz to się zacznie, zobaczycie jak to jest" - no raczej !

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie było tak :) nie spodziewasz się czasem bliźniaków, bliźniaki będą ?....(chodziło tu o mój duzy brzuch choć dla mnie był piękny ;)już powoli miałam wszystkich dosyć a jak minąl termin wyznaczony przez lekarza....urodzilam dwa tyg.po ter.najczęściej słyszalam pytanie...nie boisz się ze Twoje dziecko przez ten czas za bardzo przytyje....masakra.... przytyje to przytyje a co mialam zrobić Zuzi było u mamusi tak dobrze że chyba wcale nie miala zamiaru wychodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. listonosz boski!

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle lat po ślubie i dopiero teraz jesteś w ciąży? To był hit/kit numer jeden. Do dziś jak sobie o tym przypomnę to szlag mnie trafia! A drugie pytanie zadawane pod koniec ciąży-to kiedy następne? Brr... Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  21. E tam, ja spotkałam koleżankę jakies 3 lata po porodzie drugiego ( wiedziała, ze mam dzieci, bo mnie kiedys tam wcześnie spotkała) i się mnie pyta "To są Twoje dzieci, Ty masz ciągle tego samego męża?". Wtedy byłam przemiła i się odwdzięczyłam tak samo głupim pytaniem "A Ty jesteś w ciąży czy po prostu taka gruba?" Wiem bezczelnie, ale o co miała niby zapytać "Jak leci?" Tak po prostu toby chyba nie wypadało ;)
    Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie najbardziej wmurowalo "A ta ciąża to aktualna jeszcze?"
    Nie, odwolalismy ;)
    Praktycznie do samego rozwiązania miałam mały brzuszek ale kurczę to pytanie było od dość bliskiej osoby i uważam ze bynajmniej nie na miejscu...

    OdpowiedzUsuń
  23. Tekst dziewczynki z naszej rodziny ,która chciała się już bawić z naszym synkiem, a ja byłam w 8 m-cu ciąży: "Otwórz! Chcę zobaczyć Go!!!"

    OdpowiedzUsuń

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.