Drugie urodziny Poli

piątek, stycznia 30, 2015


 Pola 22 stycznia skończyła swoje drugie urodzinki. Czas tak szybko ucieka, dobrze pamiętam jak dwa lata temu trzymałam za siebie kciuki na porodówce oraz wyczekiwałam na moment kiedy pokażą mi moją malutką istotkę. Kiedy będę mogła ją dotknąć, poczuć jej zapach i ciepło malutkiego ciałka.
Zanim się obejrzałam moja malutka blondyneczka skończyła dwa lata.


 Tak naprawdę Pola w ciągu tego miesiąca zdmuchiwała dwa razy świeczkę, wcianała dwa torty o różnych smakach, obdarowana była prezentami, aż 4 razy, a to wszystko kończyło się wielkim uśmiechem na jej twarzy :)

 Z racji tego, że połowa rodzinki nie mogła dojechać akurat tego dnia i świętować z Nami, musieliśmy przyspieszyć tą uroczystość i mały poczęstunek na 10 stycznia. Było kolorowo, rodzinne i bardzo, bardzo smacznie. Pola zadowolona i zaskoczona gdy tyle osób zaczęło śpiewać jej głośno "Sto lat!". W gronie najbliższych ten dzień minął Nam bardzo szybko, a Nasza dwulatka z nadmiaru wrażeń poszła szybciutko spać. 

 Cztery dni później, wybraliśmy się do Zalesie Mazury Active Spa, gdzie bardzo miło i przyjemnie spędziliśmy trzy doby. Wspaniałe miejsce dla rodzin z dziećmi, przepysznym jedzeniem oraz atrakcjami dla całej rodziny, do tego wszystkiego dochodziło jeszcze świeże, mazurskie powietrze. (więcej o tym miejscu, napiszę w osobnym poście)
To był prezent dla Poli od Nas, który planowaliśmy od dłuższego czasu. Ze względu na obłożenie hotelu w czasie ferii zimowych, wybraliśmy inny termin, tak abyśmy mogli spokojnie korzystać z wszystkich atrakcji, a w restauracji nie walczyć o przysłowiowego kotleta :)
3 dni szybko zleciały, jednak radość Poli- bezcenna! Pola była tak zafascynowana miejscem, że gdy tylko otwierała oczy rano krzyczała: "Kulki!". 












 Czwartek, 22 stycznia spędziliśmy już w domu, gdzie na Polę czekał  malutki malinowy torcik, biały tulipan oraz symboliczny prezent. 
Gdy moja mała niebieskooka dziewczynka, po raz drugi próbowała zdmuchnąć świeczkę na torcie, przed oczami miałam malutkiego, różowego, wiergającego nóżkami i rączkami noworodka, który od pierwszych chwili jest moim największym szczęściem! 



Jeszcze raz, Sto Lat córeczko!




D.

Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.