Zakochaj się na nowo.

piątek, lipca 11, 2014

 Internet to globalny śmietnik.
Dzieło szatana.
Pełno w nim przepychanek, afer niczym z taniej komedii.
Problemy od których zbiera Ci się na wymioty.
Wydaje Ci się, że doba jest za krótka aby być na bieżąco z tymi wszystkimi kłamstewkami, sprzeczkami i wyrastającymi jak chwasty problemami.

 Nie znosisz tych afer. 
Narzekasz na blogosferę.
Odpycha Cię.
Miewasz wstręt do tego "śmietnika".

 Przychodzą takie dni, gdy wyrywasz sobie włosy z głowy, klniesz w myślach, a nawet zdarza Ci się pomyśleć aby ten cały internet diabli wzięli.
Oj jak Ty narzekasz!
...
Za żadne skarby nie pomaga Ci kolejna kawa zaparzona z najdroższego i podobno najlepszego ekspresu, śpiew przystojnego sąsiada z drugiego piętra.
Nie pomagają nawet pomalowane paznokcie u stóp na limonkowy kolor, który króluje tego lata.
Oj, jak Ty masz tego dość!
...
Blogosfery masz dość!
...
 Blogosfera wychodzi Ci bokiem, zahaczając o nerkę, która na pewno Cię rozboli przy tak częstym narzekaniu. Może już Cię boli?
O bólach głowy pewnie nie trzeba wspominać, gdyż od tych pseudo afer dawno już pół apteki wykupiłeś/aś.
Stalowe nerwy możesz sobie wsadzić do kieszeni bo nie jesteś już ostoją spokoju tylko wulkanem energii i chodzącą nerwicą.
Tyłek Cię ściska gdy dowiadujesz się, że zauważono Twój kolejny błąd. Chociaż tak na serio ten tyłek boli Cię od siedzenia cały dzień na NIM.
Dostajesz gęsiej skórki w różnych częściach ciała gdy dowiadujesz się, że tu w sieci można wszystko, nawet kopiować czyjeś teksty, mieć to głęboko w dupie i dalej mieć czyste sumienie. 
Myślisz sobie jakim trzeba być durnym, żeby wykupywać lajki i tworzyć sztuczny tłum, który i tak nie doprowadzi Cię do większych statystyk! Przełóż tę cenę na leki przeciwdepresyjne i zobacz co Ci się lepiej opłaca?
Przypomnij sobie ile razy zdarzyło Ci się ze sobą prowadzić żmudną rozmowę? Język Cię nie boli? Na pewno boli. Nie tłumacz się.

 Narzekasz dalej, do momentu gdy otrzymujesz wiadomość na jakimś tam portalu, który zwie się Facebook, którego zapewne też masz dość...!

 Pisze do Ciebie dziewczyna o imieniu *Marlena
Rozmawiacie. Pytacie o samopoczucie, zachwycacie się wczorajszymi zdjęciami z wyprawy, informujecie co nowego w blogosferze. 
Zdajesz relację z kolejnej afery, która wykiełkowała i zostawiła po sobie smród. 
Nawiązujesz dialog:

M: Żartujesz? U kogo tym razem? Gdzie? Dlaczego?!
...: Przy spotkaniu Ci wszystko opowiem.
M: Może kawa?
...: O 14 na mieście...?

 Marlena- kobieta, matka, żona. Blogująca mama. W sieci od czasów prehistorycznych. Kocha blogosferę, jednak nigdy nie natrafiła na aferę. Pracuje zawodowo.

 Godzina 14.00.
Ciepło, wręcz upalnie.
W cieniu dobre 28 stopni na plusie.
Pijesz kawę, zamawiasz lody.
Jesteś pewna, że Marlena wybierze czekoladowe. - Przecież tak często chodzicie na lody.
Wybrała czekoladowe.
...
Godzina 14.15.
Dyskutujecie o kolejnej z rzędu aferze, zastanawiacie się wspólnie nad jej sensem, czasami miewacie odmienne zdanie.
Rozmowa na ten temat trwa niecałe 15 minut.
Macie dość!
Dość czegoś co jest obłudne. 
...
Wypijasz kolejny łyk kawy w jej towarzystwie.
Cieszysz się.
Zaczynasz "normalną" rozmowę.
O życiu, o spędzonym dniu, o dzieciach.
Uśmiechasz się.
Z każdym słowem poznajesz jej sposób bycia. Poznajesz JĄ.
Spotkanie nie ma końca. 
Wymieniacie się swoimi doświadczeniami, robicie zdjęcia na pamiątkę, zachwycasz się jej zielonymi, dużymi oczami, które mają w sobie tyle mocy i ciepła.
Wydaje Ci się, że znacie się wieki.
Jesteście sobie bliskie.
Wasze dzieciaki są rówieśnikami.
Jesteście szczęśliwe, że to kolejne spotkanie.
...
 To jest ten moment, kiedy uświadamiasz sobie, że to coś ważnego.
Przyjaźń? 
Więź między ludźmi.
"Coś" co czerpiesz garściami i pragniesz więcej.
Przyjaźń, która miała swój początek właśnie w BLOGOSFERZE.
W tym "zasranym" internecie, wymieniłyście się kilkoma wiadomościami. 
Uchyliłyście rąbka swojego prywatnego życia.
Poruszyłyście dużo tematów.
Rozmawiałyście o swojej pracy, blogu, pasjach i podróżach.
Wasze dzieci świata poza sobą nie widzą.
Zdarza się, że wieczorem odpalacie skype'a i pijecie razem kakao w tych samych metalowych kubkach.
Pamiętacie o sobie!
Każda zdaje sobie sprawę, że gdyby nie BLOGOSFERA nigdy byście się nie poznały.
Nie wypiły najlepszej i najtańszej kawy w mieście, nie pokłóciłybyście się ,który smak lodów jest lepszy.

 Oprócz "tych" wywołanych sprzeczek, które powodują, że odechciewa Ci się  wszystkiego, otaczamy się ludźmi.
Ludźmi, którzy są dla Nas ważni i ważniejsi.
Dzięki Nim tworzymy to miejsce, poznajemy się.
Spotykamy i rozkoszujemy się każdą wolną chwilą.
To dzięki Nim tworzymy to miejsce.
Dzięki Nim tworzymy krąg. 
To Oni powodują, że Nasze umysły odpoczywają, a na sercu robi się lżej. 
 Dlatego dla takich LUDZI warto zakochać się w BLOGOSFERZE.

____
*Imię zostało zmienione.







Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.