Podróż poślubną spędzamy tu!

środa, marca 19, 2014

A gdzie dokładnie?

Przeglądając oferty wycieczek dostawaliśmy oczopląsu. 
Chyba każdy z Nas może dostać.
Egipt, Hiszpania, Grecja, Wyspy Kanaryjskie, itd.
Piękne słońce, kolorowe napoje, plastikowe leżaki przy dużych, błękitnych basenach. 
Wyśmienicie to się komponuję w jedną całość.
Kocham podróżować! 
Uwielbiam wylegiwać się na słońcu, korzystać z atrakcji, itp.
Nasze plany zmieniały się co sekundę, gdy tylko mieliśmy wolną chwilę i potrafiliśmy trzeźwo myśleć. 
Łatwo nie było.
Mieliśmy już okazję zwiedzić Paryż, Chorwację, Turcję. 
Tym razem zdecydowaliśmy się na coś innego, NASZEGO...

Swoją podróż poślubną spędzimy w Hotel Miłomłyn Medical SPA& Vitality.

Mazury! :)
Świeże, rześkie powietrze. 
W końcu będziemy mieli możliwość pooddychać świeżym powietrzem.
Będziemy w miejscu, o którym gdzieś tam cicho marzyliśmy.

Ktoś może sobie myśleć, że zwariowaliśmy.
Z pośród zagranicznych wycieczek, które przyciągają nie jednego wybraliśmy "coś" innego.
A jednak!
Miejsce Nasze. Na Naszych Mazurach!
Wiecie jaki był główny powód tej decyzji? 

Wyobraźcie sobie sytuację...
20 kwietnia jest ten dzień. Dzień w którym moje nerwy będą puszczały z podwojoną siłą.
Czy chciał czy nie. 
Melisę fundować będę sobie już około 10 kwietnia, a mój przyszły maż będzie wariował przeze mnie!
Będę spięta, zdenerwowana. 
Ten stan trochę potrwa. 
Przecież są jeszcze poprawiny, poprawiny i jeszcze raz poprawiny. 
Poprawin nie ma końca :)
a więc...

28 kwietnia wyjeżdżamy. 
Zostajemy do 30 kwietnia.
Cała Nasza trójka, no niestety psa nie zabieramy, tak dobrze to jeszcze nie ma.
Ja pragnę się odprężyć!
Jechać autem dobre 2 godziny, zatrzymać się na kawę, zasnąć.
Obudzić się na miejscu. 
Nie stresować się wyjazdem.
Nie przeżywać, że do mojej walizki spakowałam strój sprzed ciąży. 
Nie zastanawiać się nad tym czy lepiej porozumiewać się w języku angielskim, a może wypada rozmawiać po włosku?
Nie przeżywam, że jak zobaczę samolot to nogi mi się zrobią jak z waty i nie będę musiała myśleć czy podczas lądowania usłyszę cokolwiek. 
M. nie będzie słuchał: " Czy aby na pewno zdążymy na samolot? Zerknij na odprawę!" 
Poza tym, Pola nie leciała jeszcze samolotem.
Obawiam się tego jak cholera.

My po prostu, po ludzku chcemy się wyluzować, odprężyć!
Niedługo wakacje!
Piękny gorący lipiec i sierpień, wówczas na pewno przejrzymy jeszcze raz oferty.
Kochamy "Last minute".
I wtedy na pewno wybierzemy się gdzieś gdzie trzeba trochę się podenerwować. 
Jak by nie było :)
Marzy mi się... Dominikana!

Końcówka kwietnia to czas dla Nas.
W Hotel Miłomłyn Zdrój Medica SPA& Vitality spędzimy dwie noce w komfortowych i pięknych pokojach.
Będziemy odpoczywać w pięknym, malowniczym miejscu położonym na Mazurach.
Cieszyć się sobą i lenić się na całego!
Delektować się potrawami, które już  na pierwszy rzut oka wyglądają przepysznie i co najważniejsze- świeżo, zdrowo!
Na całego korzystać z basenu, jacuzzi, saun, sali fitness i innych atrakcji, które przygotowane są dla gości hotelu.
A do tego coś osobistego:
- aromatyczna kąpiel dla dwojga
- aromatyczny masaż dla dwojga
- aqua aerobic
[ źródło: Hotel Miłomłyn Zdrój ] 



[ źródło: Hotel Miłomłyn Zdrój ]
Doczekać się nie mogę!
Mój umysł prosi aby ta cała gorączka zatrzymała się. 
Odliczam dni.
W jednym miesiącu tyle niespodzianek! 
To co?
Odliczamy!
Hotel Miłomłyn Zdrój powolutku nadjeżdżam! 
Foto-relacja po powrocie.





Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.