Jesteś złą matka? Sprawdź czy Ciebie to dotyczy

piątek, lutego 28, 2014

 Do napisania tego postu zmusiły mnie sytuację oraz dialogi, których moje uszy i oczy doświadczyły przez dobry tydzień.
Nigdy więcej nie pozwalam Ci myśleć, że jesteś złą matką!
Chyba, że pozwalasz sobie aby takie emocje, które nazywam "zbrodnią słów" wypływały z Twoich myśli bądź co gorsze z Twoich ust.
Po tych wszystkich patologicznych dialogach, śmie twierdzić, że określenie " mała zołzo" w ataku histerii mojego dziecka jest dość poprawnych słownictwem.

Sytuacja numer 1.
Zakupy w dużym sklepie.
Pełno ludzi, piątek- początek weekendu.
Masa rodziców z swoimi dziećmi.
Wózki, koszyki niczym autostrada.
Chłopczyk około lat 5, dumna matka lat około 30.
Dziecko SPACERUJĄCE, dotyka lizaka, gumy balonowej, skupia uwagę na stoisku z żelkami dostępnymi na wagę.
Nagle, zatrzymuje się przy chrupkach, serowych.
W jego oczach widać blask, zjada je wzrokiem.
- Mamuś kup? Kupisss?
- Twoja MORDA tego nie pogryzie!

Mam wielką nadzieję, że któregoś dnia od zjedzenia tych chrupek wyleci Ci ząb, a nawet więcej zębów durna matko!

Sytuacja numer 2.
Plac zabaw, mały plac przy sąsiednim bloku.
Na termometrze + 11 stopni, piękne słońce.
Ciepło.
Około 10 dzieciaczków w różnym wieku, opiekunów o połowę mniej.
Chłopiec około 3,5 lat, babcia dobre 60 lat.
Babcia wiosenny kremowy płaszczyk, kapelusz na głowie.
Dziecko gruby polarowy kombinezon, czapa misiowa, narciarskie rękawice, "opatulony" szarym pluszowym szalem.
Eskimos, który jakimś cudem się swobodnie poruszał.
- Nie lataj tak! Słyszysz?
- Ba, mogię tiu?
- Idziemy do domu! Natychmiast!
- Nie cię iść!
- Idziemy! Nie mam zamiaru dokładać się matce na kolejne lekarstwa jak zachorujesz!

Moja rada: Droga matko na drugi raz nie powierzaj opieki nad swoim synek dziwnej kobicie. Droga babciu: Gdy jakimś cudem zabierzesz swojego wnuka na plac zabaw, poszukaj w swojej szafie kożucha na zimę, może się przyda! 
Wówczas dziecko na pewno się nie spoci i nie zachoruję!

Sytuacja numer 3.
Kwiaciarnia uliczna.
Kocham kwiaty, pojawiły się już tulipany więc biegiem poleciałam kupić.
Pachnie od samego wejścia, przemiła Pani, która każdego dnia obsługuję różnych ludzi.
Dziewczynka lat dobre 10, matka około 40.
Wybierają, zastanawiają się nad kwiatem w doniczce.
- Który ten?
- Ten drugi jest ładniejszy.
- Ten drugi Ci się bardziej podoba? Co ty PIERDOLISZ?!
Matko męczennico, gdy odbierzesz któregoś pięknego dnia telefon ze szkoły nie wiń dziecko, że używa wulgarnych słów, wypowiada bluźnierstwa, dajesz wspaniały przykład.
Rób tak dalej, a za parę lat zamiast słów: "Kocham Cię mamo!" usłyszysz jedynie: "Co ty pierdolisz?!"
Bądź przykładem na długie lata, niech Twoje wnuki odziedziczą poprawną polszczyznę po drogiej i inteligentnej babci.

Sytuacja numer 4.
Sklep wielobranżowy: ciuszki, dekoracje, urządzenia, słowem- Wszystko w jednym miejscu.
Wpadłam na moment, piżam szukałam dla Poli.
Dziewczynka lat około 6, matka dobre 30.
Matka "wylansowana" skóra, komóra i fura. 
Okulary słoneczne na nosie, nie zwracając uwagi, że od dobre paru minut przebywa na terenie pomieszczenia zamkniętego, legginso-spodnie z najnowszej kolekcji pewniej sieciówki [ wiem! bo samej mi się podobają], fajne skórzane botki koloru czarnego.
Dziewuszka z pięknymi dużymi oczami, ślicznymi białymi ząbkami z kurteczką umazaną flamastrami, z krótkimi spodniami, brudnymi, obdrapanymi butami w Ben Ten'a! [ zabawki z serii: chłopiec ] 
Podchodzą do kasy! 
Matka z koszyka wyciąga: bieliznę* 2 , koszulkę Polo, komplet szaro-granatowych dresów.
Dziewczynka nagle znika...
Po chwili podchodzi do swojej mamy, w rączce trzyma miętową opaskę.
- Mogę wziąć?
- Nie! 
- Proszę...
- Nie widzisz, że nie ma na CIEBIE kasy!
Zapamiętaj kobieto!
Dziecko jest zawsze na pierwszym miejscu!
Zamiast lansować się w swoich wielkich brylach po sklepie, i wybierając setną bluzkę, zwróć uwagę, że Twoje dziecko zasługuję na wszystko co najlepsze!
Odłóż  bieliznę za 49,99 wróć się i spraw przyjemność swojemu dziecku, które prosi Cię o opaskę za 6,99.!
Spójrz w lustro i zastanów się co sobą reprezentujesz. 
Wytapetowana, wystylizowana lalo!
Poczuj się, że masz dziecko!

Sytuacja numer 5. 
Drastyczna dla mojego serca.
Godzina lekko po 16.00
Powszedni dzień.
Wyszłam na spacer z psiakiem koło bloku.
Obok stoi blok, niczym nie różni się od Naszego.
Dziecko lat około ... , matka lat około.... [ z tonu głosu daję jej dobre 40. ]
Słychać płacz, płacz który rozbiega się po dworze, uchylone okno najprawdopodobniej w kuchni.
- [ Płaczę, głośno płaczę! ]
około minuty rozbiega się ten sam krzyk, nagle...
- Zamknij ten RYJ, BĘKARCIE.

Serce stanęło, dobrze, że pies ma długą smycz, zatrzymałam się.
Nie jesteś matko, jesteś potworem! Kto pozwolił Ci odzywać się tak do bezbronnego dziecka?!
Kto mianował Cię pojęciem "MATKA"? 
Kto obdarował Cię takim szczęściem?!
Życzę Ci, abyś któregoś dnia obudziła się z całym RYJEM w pryszczach, wychodząc na ulicę ktoś wytykał Cię paluchami!


 Wszystkie sytuację są prawdziwe, nic nie ubarwione, na każdą z sytuacji zareagowałam.
Sercem, rozumem.
Musiałam. 
Szkoda mi dzieci, które przechodzą i uczą się takiego okrucięństwa w słowach, zachowaniu.
Przykro, mi że ktoś taki, nazywany jest matką, w dodatku polką.
Nie dziwie się, że niektóre dzieci  po latach nie chcą znać swoich rodziców.
Jestem przerażono sytuacjami, które mają miejsce.
I wiem na pewno, że nigdy NIE stwierdzę, że jestem złą matką.










Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.