Z uśmiechem w 2014 rok

czwartek, stycznia 02, 2014

  Życie będzie łatwiejsze, bardziej będę się uśmiechać, doceniać każdy dzień, każdy powiew wiatru.
Każdy dotyk mojej Poli, każdą wypowiedzianą głoskę, każdy płacz. 
To wszystko będzie moje!

  Rok 2013 był dla mnie [ dla Nas ] wielkim kołowrotkiem. 
Były dni, miesiące, które owocowały w radość, jednak z drugiej strony czegoś brakowało, działo się wiele, a zarazem czas stawał w miejscu. Było wesoło, za chwilę smutno.
Rok na wielkich obrotach, wielkich przemyśleniach, jednak kończyło się tylko na przysłowiowym "paplaniu"!




Pola miała mieć drugie imię. Pies miał mieć nowy wypasiony kojec. Na parapecie miał stań nowy storczyk. 
Wakacje mieliśmy spędzić w Mikołajkach. Chciałam zakochać się w górach. Meble do kuchni były zmieniane z każdym nowym wydaniem gazety, pt. " Cztery Kąty ". Na działce miał wisieć nowy hamak, masa tulipanów i rządki warzyw. Budowaliśmy piękny dom, ponad 100 metrów kwadratowych, z drewnianymi oknami, dużym tarasem. Zmienialiśmy mieszkanie z 43 metrów kwadratowych, na 60. Miałam spaść z wagi dobre 7 kilogramów [ taka szczęśliwa 7! ], obecnie 5,2. Podczas zakupów miałam nie być wybredna, nie marudzić i próbować się zachowywać jak typowy facet

Jaki finał roku 2013?! 
SZCZĘŚLIWY!

Z całej listy wymienionej powyżej nic nie zostało wypełnione.
Pola to Pola, kojec jest stary z dziurą, liczba zielska na parapetach bez zmian, wakacje były na wsi, góry kochałam wirtualnie i dość często w panoramie, meble kuchenne odchodziły tak szybko jak w kiosku pojawiał się nowy numer makulatury, hamak jest wyblakły, mlecze i samosiewka dynia wokoło, działka pod dom jeszcze na sprzedaż, mieszkanie 60- metrowe dawno zgarnięte przez młode małżeństwo z pokaźnym portfelem, siódemka nie do zdobycia, zakupy standardowe.


BYŁO PAPLANIE, BYŁO MOMENTAMI ŹLE, CIĘŻKO, PROBLEMY NA KTÓRE NAPOTYKALIŚMY PRZYGNĘBIAŁY NAS. 
JEDNAK...
Mamy siebie! Mamy wypragnione dziecko, na które czekaliśmy z niecierpliwością, niczym taka wielka bomba zegarowa! Jesteśmy zdrowi! Jesteśmy dumni z siebie, że daliśmy radę. Że problemy, które nas otaczały
[ było ich dość sporo ] i dały nam takiego kopa, że wiem i czuję, że ten NOWY ROK będzie NASZYM rokiem. Rokiem, który uśmiechnie się do Nas na całego, poczujemy że to jest ten czas gdy wszystko ma swoją barwę! czerwony to czerwony, biały to biały!
Decyzję nasze będą słuszne, przemyślane i konsekwentne. 
Nic się nie wydarzy. Nic nie zakłóci Naszego spokoju, uśmiechów. 
Uwielbiam [ Uwielbiamy!] się śmiać! :) tak po prostu, zwyczajnie, z wszystkiego.

ROK 2014! 
Postanowień nie mam, są puste, suche. Nie trzeba czekać cały rok, żeby stanąć przed lustrem i powiedzieć:
" Od Nowego Roku zacznę się odchudzać! Na pewno! "
bądź....
" Od Nowego Roku, czekolada mój wróg! "
bądź co lepsze...
" Będę konsekwentna! Od Nowego Roku każda kłótnia z płcią pochodzącą z Marsa kończy się spaniem w oddzielnych łóżkach! Sex'u DZIŚ nie będzie! "
Biadolenie... 
Nie trzeba Nowego Roku. Poważnie!




Dla Nas Rok 2014 będzie SZALEŃSTWEM!
Styczeń zaczyna się dość pochmurnie, wybija sobota, musimy pożegnać się na dwa miesiące. 
Będziemy tęsknić okropnie! 
Jednak damy radę!
Rzucam się w wir pracy! 
Mam cel, i tylko cel biorę pod uwagę na ten ROK!
Rzucam się w przygotowywania Naszego wymarzonego dnia. 
Zakocham się w górach, co więcej! Deska będzie moja!
Wakacje już planuję. Dużo słońca, masa lodów!
Mieszkanie, dom będę z całych sił marzyć.
Chodakowska, będzie mnie budzić słowami : " Nie zostawiaj mnie samej! Dasz radę! Wierzę w Ciebie!"
Z czekolady nie zrezygnuję i nie mam najmniejszego zamiaru.
Z kłótnią płci przeciwnej i sex'em może być gorzej. Dam radę!
Przy kupowaniu poszewek na poduchy dekoracyjne, całego wystroju wnętrz sypialni zmieniać nie będę.
Nie zakocham się w delicjach.
Na zakupy będę chodziła w większym portfelem i bez facetów! To mur beton!
W Poznaniu na spotkaniu, z mamuśkami też się pojawię! I więcej! Nawet wina się napiję [ chyba, że będą mnie miały w nosie! :) Pozdrawiam kochane! <3
I poznam mamuśki, które są dla mnie codzienną inspiracją! 
I POLA będzie SZCZĘŚLIWA każdego dnia bardziej!
I jest tego masa. Masa tego co dokonam w 2014 roku. Masa rzeczy, których dokonamy wspólnie! 
ZDROWIE?! BĘDZIE. TO PODSTAWA.
MIŁOŚĆ?! JEST! I BĘDZIE.
RADOŚĆ?! ZAWSZE.
SZCZĘŚCIE?! NA 102.
WIARA?! DO KOŃCA. 

  Oby wszystko miało swój początek i szczęśliwy koniec! 
Tego sobie, całej Naszej trójce życzę! 

I dokonam tego. 
Obiecuję. 

A jak zaczął się u Nas nowy Rok?!
2 guzy na Polusiowej główce.
Dziura w nowych rajstopach z nie wiadomo jakich przyczyn.
Mała przewracała się o własne nogi.
Nowa umiejętność: Lala ma swoje miejsce w pralce.



Jakie są Wasze postanowienia, cele na ten rok?
Jakie spostrzeżenia po 2013 roku? Co u Was się działo? :) [ mile widziane linki z Waszymi podsumowaniami]


D.


Przeczytaj również

0 komentarze

Facebook

Prawa autorskie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.